OHP LogoOCHOTNICZE HUFCE PRACY

Mazowiecka Wojewódzka Komenda

 
obrazek
Aktualności Komunikaty Przetargi Projekty EFS Kontakt

Pasje mam we krwi

Damian Staszewski – człowiek wielu pasji
 

Damian Staszewski - wesoły chłopak o łagodnym usposobieniu i optymistycznym podejściu do życia. Zeszłoroczny absolwent wyszkowskiej jednostki 7 – 3 ŚHP-DK.
Urodził się i mieszka do dziś w Wyszkowie. Ma troje rodzeństwa, dwie siostry i brata. Mimo młodego wieku wiele już przeżył. Gdy chodził do szkoły podstawowej, jego rodzice rozwiedli się. Mama i rodzeństwo wyjechali za granicę, a on został z tatą. Odtąd Damian z ojcem musieli sobie radzić sami. I poradzili. Damianowi udało się ukończył gimnazjum, a potem chciał iść dalej, do technikum. Niestety na egzaminach wstępnych zabrakło mu punktów, by się dostać i marzenie o upragnionej szkole musiał odłożyć na lepsze czasy. Przez pół roku zastanawiał się, co robić dalej. I zdecydował. Poszedł za jedną ze swoich pasji – gotowaniem i rozpoczął rzemieślniczą naukę zawodu w fachu - kucharz małej gastronomii. Ale ciągnęło go również do innych rzeczy. Fascynował się np. rysowaniem. Dlatego to przygotowując się do zawodu kucharza, jednocześnie już zaczął myśleć o kolejnej szkole, tym razem o profilu artystycznym. W podjęciu ostatecznej decyzji o związaniu się ze sztuką przez wielkie „s”, przeszkodziła mu trzecia wielka pasja – fryzjerstwo. Damian od lat strzygł i układał włosy najbliższym członkom rodziny oraz znajomym. Lubił to. Kiedy więc nadarzyła się okazja ukończenia bezpłatnego kursu fryzjerskiego, nie miał wątpliwości, co zrobić – zapisał się na szkolenie. Obecnie właśnie jest w trakcie kursu, ale ponieważ Damian nigdy nie osiada na laurach, uczęszcza także do liceum zaocznego i przygotowuje się do zdania matury.


Damian w trakcie kursu fryzjerskiego organizowanego przez wyszkowski Cech Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości
 

Gotowanie, rysunek, fryzjerstwo… zastanawiam się skąd się wzięły u Ciebie tak zróżnicowane pasje?
Do zainteresowania się kucharstwem w pewnym sensie zmusiło mnie życie. Gdy mama wyjechała do Anglii, któryś z nas - tata albo ja - musiał nauczyć się gotować.  Ale tato pracował, zarabiał na nas, więc… padło na mnie. Na początku nie podobał mi się nowy obowiązek. Jedzenie nie wychodziło ani smaczne, ani nie wyglądało najlepiej. Jednak czas płynął, podejmowałem kolejne próby i następne, aż sytuacja zaczęła zmieniać się na korzyść.
Zacząłem lepiej gotować, a z czasem bardzo to zajęcie polubiłem.

 

 

A rysunek?
Ta pasja zaczęła się jeszcze w szkole podstawowej. Już wtedy zajęcia plastyczne były moimi ulubionymi, oczywiście głównie ze względu na małe wymagania nauczycieli plastyki i fakt, że niczego nie trzeba było się na nie uczyć (śmiech). A tak na serio, to po prostu od kiedy pamiętam lubiłem rysować i miałem do tego jakieś predyspozycje.

 

 

Zainteresowanie czesaniem głów przyszło później?
W zasadzie nie, bo chyba mniej więcej w tym samym czasie, co rysowanie. Zdolności ujawniły się niespodziewanie, „same z siebie”. Raz uczesałem siostrę. Fryzura spodobała się zarówno jej, jak i jej koleżankom. Koleżanki też chciały, żebym je uczesał, a potem koleżanki tych koleżanek i tak zacząłem zyskiwać „klientów”. Nagle okazało się, że dość regularnie zajmuję się fryzjerstwem. Kiedy więc teraz ktoś mnie pyta o źródła tej pasji, to odnoszę wrażenie, że fryzjerstwo mam we krwi. 

 

 

Postanowiłeś jednak dodatkowo ukończyć specjalistyczny kurs w tym kierunku?
Tak, ponieważ był on okazją do udokumentowania moich zdolności fryzjerskich. Nie mogłem nie skorzystać z takiej oferty.

 

 

O szkoleniu dowiedziałeś się…?
Od pracowników hufca w Wyszkowie. Mimo, że już formalnie nie jestem członkiem OHP, to jednak lubię odwiedzić czasem moich wychowawców i porozmawiać o tym, co u nas nawzajem słychać. Pewnego dnia wpadłem właśnie pochwalić się w Hufcu, że zdałem egzamin na tytuł zawodowy „kucharz małej gastronomii”, a tu nagle spada na mnie informacja, że jest możliwość odbycia kursu fryzjerskiego i do tego bezpłatnie, bo realizuje go Cech w ramach projektu dofinansowanego przez UE. Od razu się do tego zapaliłem, bo przecież od dawna myślałem, żeby więcej się nauczyć, szczególnie jeśli chodzi o czesanie i strzyżenie kobiet.

 

 

Z tego, co wiem, właśnie zacząłeś to szkolenie. Jak pierwsze wrażenia?
Kurs jest długi - 190 godzin, ale codziennie otrzymujemy wyżywienie i dodatki szkoleniowe. Poza tym jest bardzo fajnie, ciekawie, wesoło i jest super atmosfera. Ja – jako jedyny chłopak w grupie kursantów pracuję równo z dziewczynami, a może nawet z większym zacięciem, bo nie chcę być gorszy. Mam nadzieję nauczyć się zawodu, poznać jego tajniki i nowe trendy, jakie obowiązują w świecie fryzjerstwa.

 

 

Czy mając już za sobą kilka dni kursu, twoja ocena własnych umiejętności fryzjerskich zmieniła się?
Mam wrażenie, że całkiem dobrze mi idzie. Nie widzę różnic między fryzurami zrobionymi przeze mnie, a tymi wykonanymi przez koleżanki, które niekiedy mają większe niż ja doświadczenie w tym kierunku. Naprawdę wygląda na to, że po prostu mam smykałkę do tego zawodu i z łatwością przychodzi mi robienie rzeczy z nim związanych.

 

 

Kiedy wychodzisz myślami w przyszłość, to gdzie siebie widzisz?
Na pewno nie za granicą!!! Byłem przez pewien czas w Anglii, gdzie pracowałem przy segregacji odpadów i przy remontach budynków. To nie praca dla mnie. Nie chcę tam wracać.

 

 

A czego tak naprawdę pragniesz?
Po ukończeniu kursu, gdy zdam egzamin na tytuł czeladnika, a w ramach udziału w projekcie egzamin ten też jest za darmo, mam zamiar szukać stażu w jakimś zakładzie fryzjerskim, a potem pracy zawodzie fryzjer. Być może uda mi się nawet otworzyć własny salon.

 


Rozmawiała - Renata Borkowska

drukuj stronę

Mazowiecka Wojewódzka Komenda
ul. Gałczyńskiego 4, 00-362 Warszawa
tel: (022) 827-21-54, 827-62-50, 862-32-17 fax: (22) 827-63-91
mazowiecka@ohp.pl
BIP

Młodzieżowe Centra Kariery   Mobilne Centra Informacji Zawodowej   OHP Dla Szkoły   Nadzór nad Ochotniczymi Hufcami Pracy
sprawuje Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Informacje o OHP
Inne serwisy
Na skróty - linki
Stronę internetową przygotowuje Mazowiecka WK OHP (napisz do nas). Prawa autorskie zastrzeżone © 2004